Olivier: W moich żyłach płynie niebieska krew
Już za kilka dni Chelsea zmierzy się w finale Ligi Europy z Arsenalem. Olivier Giroud, były zawodnik Kanonierów obiecuje porzucić swoją lojalność w stosunku do swojego dawnego klubu i zapewnia, że zrobi wszystko, aby to The Blues podniosła ów puchar.
Francuski napastnik ma spory wkład w awans Chelsea do finału Ligi Europy, bowiem w tym turnieju zdobył 10 bramek w 13 meczach, czy dołoży również gola w Baku?
Zawsze lubię grać przeciwko moim starym zespołom. To będzie trudne i może być bolesne, jeśli rzeczy nie pójdą właściwą drogą, ale musisz odłożyć uczucia i wspomnienia na bok. Podobały mi się lata, które spędziłem Arsenalu - to duża część mojej kariery. Kanonierzy byli moim pierwszym klubem w Anglii i zawsze będą wyjątkowi, ale teraz czuję, że moja krew jest niebieska. To jak barwy mojej reprezentacji - niebieski dobrze mi pasuje - mówi Giroud.
Szybko wsiąkłem w Chelsea, od razu poczułem się tu jak część rodziny. Znałem kilku piłkarzy z tego zespołu, dodatkowo jestem osobą towarzyską, zawsze staram się komunikować. Integracja nie była trudna a teraz chcę wygrać swoje drugie trofeum z Chelsea. Mam nadzieję zakończyć ten turniej jako najlepszy strzelec i pomóc mojemu zespołowi. W każdym sezonie chcemy sięgać po trofea a w obecnym to ostatnia szansa na to aby to zrobić.
Według raportów Chelsea będzie chciała zatrzymać na Stamford Bridge piłkarza, którego kontrakt z klubem właśnie się kończy.
Czuję się bardzo szczęśliwy w tym klubie. Może potrzebuję trochę więcej czasu na grę, ale nie poddam się. Taka jest moja mentalność. Nic nie jest jeszcze przesądzone, ale rozmawiamy o kolejnym sezonie.
