Proboszcz uderzył siekierą bezdomnego i go podpalił. Arcybiskup przerwał milczenie. Wstrząsające słowa
Duchowny z parafii w Przypkach przyznał się do zamordowania 68-letniego znajomego podczas wspólnej podróży samochodem. Arcybiskup podkreślił, że jako biskup Kościoła w Warszawie czuje się moralnie odpowiedzialny za wszystko, co dzieje się w archidiecezji — zarówno za dobro, jak i za zło. W swoim oświadczeniu przeprosił i przyznał, że czuje się "przybity i zdruzgotany".
