Magdalena Stysiak: Nakręcamy się dalej
Reprezentacja Polski nie zagra w finale mistrzostw Europy kobiet. Podopieczne Jacka Nawrockiego musiały uznać wyższość ekipy tureckiej, przegrywając 1:3 w półfinale. – My ciężko weszłyśmy w ten mecz, zostawiłyśmy na boisku kawał serducha, walczyłyśmy. Jednak to, co dziewczyny pokazały czy w zagrywce, czy to w ataku, to myślę, że wygrałyby z każdym przeciwnikiem na świecie – komentowała pojedynek na antenie Polsatu Sport przyjmująca polskiej kadry, Magdalena Stysiak.
Do zwycięstwa w półfinale Turczynki poniosła gorąca publiczność w Ankarze, a przede wszystkim świetna dyspozycja kadry Giovanniego Guidettiego w polu zagrywki oraz w ofensywie. – Niesamowita publiczność i mega atmosfera, którą zrobili kibice. My ciężko weszłyśmy w ten mecz, zostawiłyśmy na boisku kawał serducha, walczyłyśmy. Jednak to, co dziewczyny pokazały czy w zagrywce, czy to w ataku, to myślę, że wygrałyby z każdym przeciwnikiem na świecie – oceniła półfinałowe spotkanie Magdalena Stysiak. Polki zaprezentowały świetną grą w trzecim secie, w którym nie dały szans Turczynkom. Przez chwilę wydawało się, że o wyniku zdecyduje piąta partia, ale w połowie czwartej części meczu to gospodynie włączyły wyższy bieg i nie dały już dojść do słowa biało-czerwonym. – Jest trochę złości, bo w czwartym secie miałyśmy rywalki na styku, mogłyśmy doprowadzić do tie-breaka. Potem, gdy Karakurt weszła na zagrywkę, zrobiła swoją robotę i brawa dla niej. W niedzielę czeka nas następny mecz, kolejny przeciwnik. Nakręcamy się dalej, jeszcze nic nie przegrałyśmy.
Młoda przyjmująca była drugą najlepiej punktującą zawodniczką w szeregach polskiego zespołu, Stysiak wywalczyła 11 oczek. – Do tej pory to może i był mój najważniejszy mecz w życiu, ale moim zdaniem może on również przyjść w niedzielę, w meczu o brąz. Tak naprawdę nadal walczymy o medale – przyznała siatkarka. Ani ona, ani cała polska drużyna nie zamierza poprzestać na czwartym miejscu. – Głowa do góry i liczę na to, że zdobędziemy brąz. Nie chcę mówić, co będzie w niedzielę, ale nawet jeśli zajmiemy ostatecznie czwarte miejsce, to dla nas nadal będzie to dobry wynik. Dwa miesiące ten rezultat brałabym w ciemno, nikt raczej nie myślał, że zajdziemy tak daleko. Walczymy dalej! – zapowiedziała Magdalena Stysiak. W niedzielę podopieczne Jacka Nawrockiego o brązowy medal mistrzostw Europy zagrają z kadrą Włoch.
Artykuł Magdalena Stysiak: Nakręcamy się dalej opublikowany na Strefa Siatkówki - Mocny Serwis.
