"Siedzimy w tym trzęsącym się samolocie. Jest awaria. Nagle Duda mówi: »Panowie, pomódlmy się«
Bliski współpracownik Andrzeja Dudy: – Rozmawialiśmy o tym, co za moment ma się dziać w Rzeszowie. Samolot zaczął się dziwnie zachowywać. Był bardzo niestabilny i bardzo nami trzęsło. Publikujemy fragment książki Jacka Gądka "Duduś. Prezydent we mgle. Kulisy Pałacu Andrzeja Dudy".
